wtorek, 11 listopada 2014

Kapelusze Lektora - relacja ze szkolenia PASE

8 listopada uczestniczyłam w warsztatach metodyczno psychologicznych dla lektorów i nauczycieli języków obcych zorganizowanych przez stowarzyszenie PASE. Szkolenie odbywało się w Krakowie na ul. Armii Krajowej 11 w Hotelu Novotel. Sam hotel oceniam jako bardzo przyjemny, początkowo przerażała mnie wizja dojazdu z przesiadkami (spod Galerii Krakowskiej), ale dzięki krakow.jakdojade.pl znalazłam szybko wygodne i bezpośrednie połączenie spod Politechniki.

Koszt szkolenia to 130 zł jednak dzięki wczesnej grupowej rejestracji cena obniżyła się do 80 zł (fajnie być 50 zł do przodu!). 50 zł to jednak sporo. Portfel się cieszy :-)

Warsztaty podzielone były na 3 części, każda z nich trwała ok. 90 minut:

EFEKTYWNIE, Z PRZYTUPEM, W ZGODZIE Z SOBĄ, W ZGODZIE Z MÓZGIEM


POLUBIĆ CZY POŚLUBIĆ, CZYLI CO DOBREGO WYNIKA Z MIŁOŚCI DO PODRĘCZNIKA OD DRUGIEGO WEJRZENIA

"NIECH JA CIĘ TYLKO OCENIĘ!" CZYLI O TYM , CO ZROBIĆ W TRAKCIE EFEKTYWNEJ LEKCJI JĘZYKA OBCEGO Z JEDNYM Z NAJBARDZIEJ DYSKUSYJNYCH OBSZARÓW PRACY NAUCZYCIELA - OCENIANIEM

Pierwszą sesję poprowadził Pan Jacek Członkowski, natomiast dwie pozostałe Pani Aldona Serewa


Co do pierwszego warsztatu to część informacji była mi znana, jako, że dość często wybieram się na różne szkolenia. Niemniej jednak na pewno dobrze było sobie pewne rzeczy przypomnieć i powtórzyć. Dla osób, które nie były zaznajomione z tematem na pewno wiele informacji okazało się cennych. Z resztą sposób prowadzenia szkolenia przez Pana Jacka Członkowskiego podobał mi się, było wesoło i energicznie. Prowadzący zarażał nas dobrym humorem.


Bardzo cenną dla mnie częścią okazał się drugi warsztat, czyli ten o wykorzystaniu podręcznika - zanotowałam wiele ciekawych sposobów na podejście do materiału łatwego jak i trudniejszego, tak aby podręcznik wykorzystać na maksa, a jednocześnie włączać do pracy uczniów słabszych i mocniejszych. Okazało się, że dla każdego można coś wymyślić, wystarczy nieco kreatywności. Na pewno kilka z pomysłów wcielę w życie. Już nie mogę się doczekać, aż rozdam moim uczniom identyfikatory EXPERTÓW! Będzie szał w podstawówce :-) 


Natomiast ostatnia część wydała mi się najmniej ciekawa, co prawda, o NACOBEZU wcześniej nie słyszałam, ale miałam wrażenie, że to rzeczy, które w zasadzie znam z życia, które stosuję, tylko może ich tak nie nazywałam wcześniej :-) 


Podobało mi się też to, że prowadzący szkolenie pytali się uczestników o nasze odczucia, kto miał ochotę, mógł wyrazić swoje zdanie, podzielić się doświadczeniem. Otrzymaliśmy też materiały konferencyjne (w tym egzemplarz magazynu The Teacher). Na każdego uczestnika czekał na koniec ładny certyfikat (plus za to, że wszystkie certyfikaty były imienne, w przeciwieństwie do tych rozdawanych na szkoleniach wydawnictw, gdzie każdy musi sam dopisywać swoje imię i nazwisko).


W trakcie jednej z przerw poczęstowano nas kawą/herbatą i ciasteczkami. Pojeść tym się nie dało, ale nie można oczekiwać cudów po i tak obniżonej cenie. Na szczęście miałam przy sobie kanapkę, a po szkoleniu wybrałyśmy się ze koleżankami po fachu do hotelowej restauracji wrzucić coś na ząb.


W korytarzu przed naszą salą znajdowały się stoisko Cambridge i oraz stoisko z książkami wydawnictwa Usborne. Ceny Cambridge skutecznie mnie odstraszyły (heh jak zawsze), natomiast oferta Usborne wydała mi się ciekawa, ale niestety nie widziałam wśród materiałów, które były na sprzedaż zastosowaniu w 22 osobowej klasie (część materiałów, w tym np. kart już wykupiły koleżanki, które pojawiły się wcześniej). Pewnie na korepetycje lub malutką grupę książki sprawdziłyby się idealnie. Może innym razem uda mi się dopaść coś, co będę mogła rozdać całej grupie do zabawy.


Po warsztatach odbyło się losowanie nagród - rozdano ich w sumie kilka i jedna książka trafiła w moje łapki! Tym samym koszta szkolenia jeszcze uległy obniżeniu :-) Książki jednak nie zamierzam spieniężać, dołączy do mojej biblioteczki anglisty. 

Podsumowując - i oceniając całość oczywiście za pomocą KANAPKI - było ciekawie, atmosfera sympatyczna, mimo, że część informacji była mi już znana  (ale wiedziałam z programu na co się wybieram - dokładny program podany był na stronie www Kapeluszy Lektora) i pod koniec byłam już nieco zmęczona (musiałam wyjechać do Krakowa wcześnie rano), to nie żałuję tych 80 zł. Przy okazji bowiem udało mi się spotkać z Anią z bloga English-nook. Jej relację ze szkolenia możecie przeczytać tutaj --> english-nook. Myślę, że wybiorę się jeszcze kiedyś na Kapelusze Lektora, tylko może dokładniej przypatrzę się programowi warsztatów, aby wybrać coś, co będzie dla mnie nowością. 


A czy Wy macie jakieś doświadczenia z Kapeluszami Lektora? Jeśli tak, to podzielcie się nimi w komentarzach!



Uwaga! Na koniec zapowiedź! Moje zgłoszenie zakwalifikowano w ramach ścieżki Weekendy z English Teaching i 21-23 listopada wybieram się ponownie doszkalać do Krakowa! Śledźcie bloga, na pewno będzie relacja :-)




1 komentarz:

  1. Ja też wygrałem :), szkolenie było ciekawe i inspirujące. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...